sobota, 23 stycznia 2016

CO DALEJ ZE STRAŻNICĄ ???

                                       

                                        

Od kilku lat niczym bumerang powraca w Cieszynie temat budynku przy Moście Przyjaźni, w którym pracowały służby dokonujące odprawy na działąjącym tu przejściu granicznym. Wszyscy dobrze wiemy, że od kiedy Polska i Czechy zaczęły integrować się w ramach struktur europejskich to z roku na rok budynek ten miał do spełnienia coraz mniej założonych przy budowie celów i jakoś trzeba było wykorzystać pomieszczenia opuszczane sukcesywnie przez urzędujące tu formacje mundurowe.



   Jako pierwszy na pomysł zagospodarowania tego obiektu wpadł Janusz Wapienik otwierając w tylnej części budynku niewielki market spożywczy, później zaraz obok pojawił się kantor, a następnie salon gier, sklep z wózkami dla dzieci, budka z lodami, a ostatnio też kawiarnia. Jedne przedsięwzięcia były bardziej dochodowe, inne mniej, niektórzy najemcy zaraz po rozpoczęciu działalności poczuli, że to nie jest dla nich najlepsze miejsce, a inni czuli tu potencjał. Tak czy inaczej dyrekcja zamku zarządzającego tym obiektem postanowiła postawić nie na wymagających przedsiębiorców, a na organizacje pozarządowe, którym za symboliczną kwotę można było tymczasowo wynająć pomieszczenia w niszczejącym budynku nie wstydząc się za ich nienajlepszy stan.


   Wszystko o czym tu piszę miało miejsce w ciągu ostatnich ośmiu lat, podczas to których równolegle cały czas trwały w okolicy budynku różne prace związane ze zmianą estetyki i funkcji terenów położonych przy granicy. Najpierw zdemontowano szlabany i wywieziono zielone budki, później zdemontowano masywne wiaty nad mostami, które przestały pełnić funkcję terminali odprawowych, wymieniono nawierzchnę mostów, barierki zabezpieczające i oświetlenie. Po drugiej stronie Mostu Przyjaźni odbudowano przedwojenną kawiarnię Avion, a tereny zielone wdłuż granicy zrewitalizowano w ramach transgranicznej inicjatywy pod nazwą "Ogród dwóch brzegów". Powstał nowy most w rejonie zalewu kajakowego i parku A.Sikory, nabrzeże po obu stronach Olzy zmieniło się w bardziej lub mniej udane ścieżki rekreacyjne, z których w każdy ciepły dzień masowo korzystają rowerzyści, rolkarze, amatorzy biegania, spacerowicze i posiadacze czworonogów. Cieszyniacy zaczęli zapominać o tym jak przejścia graniczne były przez prawie sto lat posępnymi miejscami wielogodzinnych kolejek, kontroli, pieczątek i pytań o cel podróży lub zawartość torebki.


   Jednym z ostatnich punktów tej zmiany jest rozebranie dawnego budynku odpraw, co od samego początku było jednym z założeń całego szerokiego planu dostosowania terenów nad Olzą do potrzeb Cieszyna i jego mieszkańców. No i tutaj pojawił się zgrzyt bo kilka osób związanych z działającymi tam organizacjami uparło się żeby pozostać właśnie w tym miejscu, w związku z czym rozpoczęła się walka w obronie obiektu, pisanie listów otwartych gdzie tylko się da, głośne wykrzykiwanie swojego niezadowolenia, próby pozyskania sobie poparcia większej ilości ludzi, podpuszczanie zaprzyjaźnionych publicystów żeby emocjonalnym tonem wstawiali się za rzekomo zdradzonymi przez złą władzę szlachetnymi organizacjami działającymi dla dobra całego wszechświata i Cieszyna też.


   Długo zbierałem się do tego żeby jakoś ustosunkować się do tej sytuacji, rozmawiałem na ten temat z wieloma osobami reprezentującymi obie strony sporu. Słuchałem co mają do powiedzenia cieszyńscy radni, urzędnicy z jednostek kultury, członkowie stowarzyszeń i organizacji działających w tym budynku, sympatycy prowadzonej w tym miejscu działalności, a także mieszkańcy miasta i odwiedzający to miasto ludzie, którzy bywali w tym budynku sporadycznie bądź z jakichś powodów nie weszli tu nigdy. Mam nadzieję, że to do czego doszedłem uda mi się wyczerpująco przedstawić w kilkunastu punktach.


1. KOSZT ROZBIÓRKI
To jest główny i podstawowy argument przemawiający za wstrzymaniem się z tą decyzją. Jedni mówią, że ma to wynieść 400tys.zł, inna wersja to 500tys.zł, jeszcze ktoś inny wspominał o 300tys.zł. Można to oczywiście sprawdzić, ale to bez znaczenia, każda z tych kwot jest kosmiczną sumą jak na takie przedsięwzięcie więc jeśli mamy ten budynek zburzyć to najpierw skalkulujmy to zadanie na kwotę rzędu bliższego zeru niż tych setek tysięcy. Wiem, że się da.

2. NOWE SIEDZIBY DLA DZIAŁAJĄCYCH TU PODMIOTÓW
Nie ulega wątpliwości, że każda działająca w tym budynku organizacja robi to z poszanowaniem powszechnie przyjętych standardów, nie wydobywa się stąd hałas czy nieprzyjemny zapach, obejście wokół budynku jest zadbane, a prowadzona tu działalność nie spotyka się brakiem akceptacji społecznej w mieście. Trzeba więc wszystkim tym inicjatywom zapewnić nowe miejsca do działania wybrane w konsultacji z samymi zainteresowanymi i dać nawet do roku czasu na dostosowanie nowych pomieszczeń i stopniowe przenoszenie się. Nadających się do tego miejsc jest w mieście sporo i jestem pewien, że każdy znajdzie dla siebie lokum.

3. JAK BYŁO NA POCZĄTKU
Decyzja o wyburzeniu lub całkowitej przebudowie budynku została podjęta od razu w roku 2008 kiedy weszliśmy do Shengen. Każdy kto się tam wprowadzał, ten wiedział, że jest to tylko tymczasowe i wszyscy godzili się na to, że za kilka lat miejsce to będzie miało zupełnie inną funkcję. Właśnie tymczasowość tego stanu rzeczy zobligowała umieszczenie w tym miejscu takich a nie innych organizacji i ustalenie im symbolicznego czynszu jaki nie jest zupełnie adekwatny do wartości tego miejsca, bez żadnego konkursu czy przetargu, a raczej z tego co pamiętam, to według klucza towarzyskiego.

4. PROJEKT KONIECZNEGO
W okolicach roku 2009 wokół tematu tego budynku zaczęło się pojawiać nazwisko Robert Konieczny. Jegomość ten został przedstawiony miastu i światu jako super wybitny i uhonorowany wszelkimi zacnymi tytułami architekt, który przedstawił swoją wizję tego miejsca jako ultranowoczesny, wręcz kosmiczny budynek, którego równie kosmiczny koszt miałby wynieść około 16-17 milionów złotych. Ostatecznie jednak wygrał zdrowy rozsądek podpowiadający, że przecież za takie pieniądze to można od podstaw wybudować obiekt kilkakrotnie większy i bardziej przydatny.



5. FUNKCJONALNOŚĆ BUDYNKU
Jakieś 3 lata temu odbyło się tu spotkanie, na którym głos w sporze o przyszłość tego miejsca zabrał pan Kołder, architekt, który to miejsce zaprojektował. Pokazał zerbranym osobom plany budynku i opowiedział historię ich powstawania. Przyznał się, że jest to jeden z tych projektów, którymi raczej się nie chwali, gdyż pracując według ciągle zmieniających się wytycznych zleceniodawcy, musiał stworzyć obiekt, który normalnie miałby kłopot przejść odbiory techniczne, ale był robiony dla wojska więc był też inaczej traktowany. Jak małym dzieciom wyoślił nam wszystkim, że jakakolwiek próba przebudowy tego miejsca będzie irracjonalnym pomysłem. Na jego argumenty prawie całe audytorium przytaknęło z aprobatą.

6. SENS ISTNIENIA A LOKALIZACJA
Żaden z działających tu podmiotów nie opiera swojej działalności na tym, że ma możliwość pracy nad rzeką, przy wzgórzu zamkowym, przy pasie granicznym bądź obok mostu. Dla części z tych organizacji praktycznie nie ma większego znaczenia lokalizacja siedziby bo działają głównie poza nią, dla innych ważna jest przede wszystkim lokalizacja w obrębie starówki miasta.

7. OPINIA MIESZKAŃCÓW
Na ile udało mi się zorientować to znaczna większość Cieszyniaków jak i odwiedzających nasze miasto gości stanowczo popiera pomysł wyburzenia tego budynku, który zdaniem tych ludzi jest po prostu brzydki, a dodatkowo przypomina niemiłe czasy. W roku 2012 obiekt ten został wybrany przez użytkowników portalu naszemiasto.pl jako najbrzydsza budowla powiatu. Co zaś do użyteczności to  "niezależna kultura" jaka tam powstaje, zupełnie nie dociera do szerszego grona mieszkańców czy turystów, a jedynie do wąskiego i bardzo hermetycznego środowiska kilkunastu, w porywach może do dwudziestukilku osób.



8. KRYTYKA POLITYCZNA
Najbardziej widoczną w tym miejscu instytucją jest niewątpliwie Krytyka Polityczna, która moim zdaniem jest też głównym inicjatorem upartej i bezkompromisowej próby pozostawienia takiego stanu rzeczy jaki był dotychczas. Rozumiem, że dla ogólnopolskiej organizacji miejsce przy jednym z bardziej rozpoznawalnych przejśc granicznych w kraju jest prestiżową lokalizacją, ale sama możliwość działania tutaj praktycznie za darmo przez kilka lat powinna pobudzać KP raczej do wdzięczności względem miasta, a nie do roszczeniowej walki mającej na celu udowodnienie swojej siły przebicia i symboliczne pokazanie, że "nasza racja będzie na wierzchu".

9. DZIECI
Nie ulega wątpliwości, że obok prowadzenia księgarni i czytelni z książkami o tematyce społecznej, obok mniej lub bardziej ciekawych i mniej lub bardziej potrzebnych spotkań, debat czy konferencji, największą wartością dodaną jaką może się pochwalić KP w Cieszynie jest świetlica gdzie kilkoro dzieci z cieszyńskiego śródmieścia może spędzać popołudnia licząc na pomoc w odrobieniu zadań lekcyjnych czy na ciekawą animację czasu wolnego prowadzoną przez działające tam dziewczyny. Cześć im za to i chwała, ale jeśli na stronach internetowych KP pojawia się tekst "Zburzenie budynku to zabranie wiary dzieciom, które są przywiązane do świetlicy jak do domu" to dla mnie jest to nadużycie. Te dzieci nie korzysztają z tego miejsca od 100 lat i nie będą przez następne 100 lat z niego korzystać. Tak jak do przedszkola się chodzi 4 lata, a do podstawówki 6 lat, tak samo świetlica to tylko krótki epizod w życiu tych dzieci, który się niebawem zakończy niezależnie czy świetlica pozostanie w starym miejscu czy zostanie przeniesiona gdzieś kilkaset metrów dalej. Mam tylko nadzieję, że wpis jednego z chłopców na facebooku o treści "dlaczego chcą zburzyć naszą świetlicę?" nie powstał na skutek brutalnego przedstawienia tej sytuacji dzieciom przez dziewczyny prowadzące im zajęcia bo byłoby to niewłaściwym zachowaniem pedagoga z uprawnieniami względem nieświadomego dziecka.

10. JACEK ŻAKOWSKI
Swoje kilka groszy dorzucił również sympatyzujący z KP publicysta Jacek Żakowski. Bardzo cenię sobie dziennikarstwo pana Żakowskiego i jestem jego fanem już jakieś dwie dekady, podzielałem też jego wypowiedzi jakie można było usłyszeć właśnie w tym budynku podczas jego rozmowy na temat wyborów samorządowych z Ryszardem Macurą nie będącym jeszcze wtedy burmistrzem Cieszyna. Rozumiem fakt, że pan redaktor chce stanąć po stronie swoich cieszyńskich koleżanek z KP, ale jeśli zaczyna swój tekst od propozycji napisania do "prezydenta" Cieszyna to chyba po dwóch latach od wizyty w naszym mieście nie jest wystarczająco biegły w temacie naszych lokalnych problemów żeby być autorytetem w tej sprawie.



11. WOJNA LEWICY Z PRAWICĄ
Ze strony sympatyków KP można też usłyszeć głosy, że sprawa ma drugie dno i władze miasta mające swój rodowód w środowiskach prawicowych chcą się pozbyć z Cieszyna organizacji nazywającej siebie lewicową. Z moich osobistych obserwacji mogę takie zarzuty uznać za zupełny absurd. Sam jestem osobą o poglądach raczej lewicowych i będąc uczulony na takie właśnie kwestie polityczne staram się obserwować obecne władze miasta pod tym kątem, dokładnie słucham wszelkich wypowiedzi oficjalnych i nie tylko, czytam publikowane materiały, ale jeszcze nie spotkałem się jakąkolwiek niepokojącą retoryką wynoszącą poglądy polityczne władz na piedestał czy zamykającą się na wszelkie odmienne poglądy do jakich mają prawo działający w Cieszynie ludzie czy instytucje.
Co zaś do samej lewicowości KP to nie wiem ile ma wspólnego z lewicową postawą sentymentalne i emocjonalne przywiązywanie się do miejsca, w którym się działa. Jeśli chodzi natomiast o ewentualną niechęć władz miasta do KP to mogłaby ona prędzej wynikać nie z różnic światopoglądowych, a ze smutnego faktu, że ze strony KP od początku jej działania w Cieszynie prawie zawsze wychodzą tylko negatywne komunikaty na temat miasta. Zazwyczaj zdaniem KP wszystko jest źle, zawsze marudzenie, narzekanie, hejt i wszystko na nie. Z takim partnerem każdemu może się po czasie odechcieć współpracować.


POST SCRIPTUM

Burmistrz w swojej decyzji postanowił o "możliwym wyłączeniu Zamkowej 1 z całości projektu transgranicznego". Teraz radni muszą podjąć decyzję określającą jedno z trzech rozwiązań, które mają zadecydować o przyszłości tego budynku:

1. Oddanie decyzji w ręce burmistrza;
2. Podjęcie decyzji przez Radę Miejską;
3. Oddanie decyzji mieszkańcom, którzy zagłosują w wyborach.

Najbardziej w tej całej sytuacji jest mi żal tych radnych, którzy oficjalnie trzymają stronę osób chcących zachować budynek, a w prywatnych rozmowach przyznają, że jedyne racjonalne rozwiązanie to wyburzenie tego obiektu.

Najbardziej odetchnąć z ulgą może natomiast Mariusz Andrukiewicz, który będąc wspierany w kampanii samorządowej przez środowiska działające w tym miejscu, miałby teraz jako burmistrz twardy orzech do zgryzienia i ciężko byłoby mu wytłumaczyć się przed dziewczynami z KP gdyby idąc za głosem zdrowego rązsądku podjął decyzję o wyburzeniu Zamkowej 1.

Mam nadzieję, że za 2-3 lata działalność Parostatku, Serfenty, cieszyńskiego koła Krytyki Politycznej i innych inicjatyw rozwijających się w dawnej strażnicy, będzie kwitnąć jeszcze bardziej, a o imprezach jakie miewały miejsce w klubie "kogucik" będą krążyły równie barwne legendy jakie dziś krążą o kultowej "Piwnicy Stary Targ" zamkniętej już ponad trzy lata temu przez złośliwe skargi i interwencje życzliwych sąsiadów.

wtorek, 12 maja 2015

OCIEPLANIE WIZERUNKU PRZED WYBORAMI


Wybory prezydenckie odbywają się co pięć lat więc co pięć lat kandydaci na ten urząd muszą udawać, że kochają naród i chcą dla niego dobrze. Każdego dnia podejmujemy jednak inne, równie ważne wybory: czy iść coś zjeść na mieście, czy zadzwonić po pizzę, a może jednak kupić pierś z kurczaka i zrobić ją na patelni z sosem słodko-kwaśnym i ryżem. Lokale z dobrą marką nie martwią się o klienta bo wiedzą, że ten doceniając ich kuchnię będzie przychodził często, ale miejsca o średniej reputacji muszą się sporo gimnastykować żeby podtrzymywać swój mit kultowego miejsca dla nastolatków, w którym jest cool czaderska atmosfera i można z ziomalami posiedzieć na darmowym wifi oddając hołd złotym łukom i cholesterolowi. Najlepszą metodą jest przenoszenie się w miejsca gdzie jeszcze ludzie się nie zorientowali, że nie wszystko złoto co się świeci. Przeprowadzka powinna zaś odbywać się z pompą.


W roku 2013 sieć McDonald's wycofała się z Boliwii zamykając wszystkie swoje restauracje w La Paz, Cochabamba i Santa Cruz de la Sierra, które od dziesięciu lat przynosiły straty. Eksperci stwierdzili, że Boliwijczycy nie zaakceptowali tego typu żywności dlatego, że bardziej szanują swoje ciała. Cenią jakość pożywienia i nie chcą mieć żadnych problemów żołądkowych. Uwielbiają smakować wyszukane smaki lokalnych potraw. Ich zdaniem szybko przygotowany posiłek nie jest wart zjedzenia.



W roku 2014 zarząd McDonald's zdecydował o zamknięciu 700 restauracji na całym świecie, Większość zamkniętych restauracji McDonald's zlokalizowanych było w Japonii, Chinach i Stanach Zjednoczonych. Największe straty klienteli koncern odnotował na rynkach azjatyckich – tam sprzedaż dań McDonald's maleje od roku. Dotkliwe straty koncern ponosi także w ojczystym kraju, gdzie tylko w I kwartale 2015r. sprzedaż spadła o ponad 2 procent.


McDonald's już od dłuższego czasu boryka się z niestabilną sytuacją finansową. Próby ratowania biznesu nowymi przedsięwzięciami, np. siecią restauracji z naturalnymi posiłkami, nie przynoszą sukcesów. W Polsce firma ma 350 placówek. Ostatnie likwidacje można więc porównać do całkowitego wycofania się koncernu z dwóch krajów o podobnej sile nabywczej co Polska.

W zeszłym roku zamknięto również restaurację McDonald's na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej w Warszawie, znaną jako pierwszą placówkę tej sieci w Polsce, na którego otwarciu byli między innymi Jacek Kuroń, Agnieszka Osiecka czy Kazimierz Górski. Podobny los spotkał placówkę tej sieci przy ulicy Partyzantów w Gdańsku Wrzeszczu zlokalizowany w słynnym budynku po dawnym komisariacie Milicji Obywatelskiej. Nie istnieją też już często odwiedzane przez Cieszyniaków lokale w Czechowicach-Dziedzicach przy drodze prowadzącej z Bielska do Katowic oraz w centrum Ostravy. 


Firma ma też problemy na starym kontynencie. W tym roku trzy europejskie federacje związkowe oskarżają McDonald’s o oszustwa finansowe w Europie. Dzięki systemowi wyprowadzania zarobionych pieniędzy z kraju, w którym działał w Europie, firma uniknęła płacenia ogromnych podatków.
Chodzi o miliard euro, które udało się McDonald’sowi wyprowadzić przez Szwajcarię do banku w Luksemburgu. Najwięcej bo, od pół miliarda do 700 milionów euro miałaby na tym stracić Francja. Amerykański potentat zamiast tego luksemburskiemu skarbowi państwa zapłacił 16 milionów euro. Sprawa ma dotyczyć lat 2009 - 2013. 


Niebawem słynna amerykańska sieć otworzy swój pierwszy punkt w Cieszynie. W ostatnią sobotę na cieszyńskim rynku pojawiły się z tej okazji dwie wielkie ciężarówki osiemnastokołowe, które przywiozły mobilne stanowisko promujące markę. Po odstaniu dobrej godziny w kolejce można było wejść do jednego z trucków gdzie wystarczyło podać swoje imię, nazwisko, adres, telefon, e-mail i podpisać zgodę na zasypywanie się do końca życia reklamami i można było oglądnąć krótki film 3D o tym, że nie ma nigdzie na świecie większego dobrodziejstwa dla ludzkości niż McDonald's. Po seansie każdy uczestnik dostawał kupon uprawniający do zjedzenia produktów przygotowywanych na miejscu czyli w drugiej ciężarówce. Spore zainteresowanie promocją może oznaczać, że nowy punkt gastronomiczny na mapie naszego miasta powinien się spodziewać wielu gości.

środa, 15 kwietnia 2015

RAZ DWA TRZY CZTERY, ZAPRASZAMY NA ROWERY

Radny Bartosz Tyrna podczas niedzielnego spaceru nad Olzą zrobił zdjęcia oddawanego właśnie do użytku kompleksu ścieżek spacerowo rekreacyjnych dla pieszych, rowerzystów, oraz użytkowników innych urządzeń na kółkach. Pomijam fakt, że wstawiona tu kostka brukowa nie będzie komfortem dla miłośników rolek czy deskorolki, nie ułatwi też w drodze na dworzec kolejowy w Czeskim Cieszynie z walizką na kółkach, ale wykonanie tego projektu nadal pozostawia wiele do życzenia.

Poniżej przedstawiam zdjęcia wykonane przez Bartosza Tyrnę oraz jego komentarz do tych zdjęć:

1. Zdjęcie poglądowe z czeskiej strony, tam jest dosyć daleko ale widać pozostałości betonu, śmieci itp. 


2. Pozostałości przy zjeździe w dół przy moście. Ten zjazd jest bardzo stromy (nawet jeśli spełnia normę to nie powinien tak wyglądać), jest na ten moment jedynym zrobionym miejscem do włączenia się w ścieżkę. Brak bariery do Olzy. Synów asekurowałem, jak się ktoś na wózku inwalidzkim rozpędzi albo pieszo dziecko zbiegnie to nie ma większych szans


3. Przykład ..... no już nie wiem czego – kolorami oddzielono strefę pieszą od rowerowej – ułożono szlaczek czyli de facto zmieszano ten ruch


4. Przykład z czeskiej strony, jak to można zrobić z pięknym wizualnym i fizycznym separatorem


5. Na zdjęciu 2 jest stromy zjazd a na tym schody, które są jedynym sposobem na opuszczenie ścieżki, bo dalej prowadzona jest tylko na rowerzystów. Ja byłem wózkiem czyli go powinienem wnieść po schodach?


6. Pobocze – bez komentarza


7. Pobocze – bez komentarza


8. Zjazd dla rowerzystów z podskokiem, niedopasowanie niczego do niczego


9. Wyrzucone pozostałości z placu budowy i po pracach ziemnych 


10. Wyrzucone pozostałości z placu budowy i po pracach ziemnych 


11. Już nie mówię o estetyce, ale funkcjonalność rozwiązania zupełnie nieprzemyślana, za chwilę zresztą rodzaj nawierzchni jest zmieniony na małą kostkę granitową.


Dobrze, że radni widzą jakie buble są robione w mieście, teraz tylko pozostaje czekać i sprawdzić czy zostaną z tego wyciągnięte jakieś konsekwencje bądź przynajmniej działania, które uniemożliwią powielanie tak prowadzonych inwestycji.

czwartek, 2 kwietnia 2015

SMAK SPLENDORU TUŻ PRZY CMENTARZU

Nie możesz się doczekać na otwarcie w Cieszynie McDonald’s i ciągle o tym myślisz? Dam Ci kilka powodów żebyś myślał jeszcze częściej.


Dzień otwarcia nowej restauracji szybkiej obsługi w naszym mieście zbliża się nieubłaganie, niestety nie każdy jeszcze wie jakie pyszności będzie oferowała ta świątynia zachodniego stylu bycia. Z myślą o tych osobach zostało przygotowane takie oto skromne zestawienie najciekawszych smakołyków.


Siarczan amonu
Siarczan amonu jest wykorzystywany do nawożenia gleby i zabijania żyjących w niej robaków. Jest to także składnik bułki w McDonalds. Musisz być przecież jako gość tego prestiżowego miejsca dobrze nawożony i czysty z robaków! Miejmy tylko nadzieję, że przy okazji nie będziesz z czasem chory na coś dziwnego.

Olej silikonowy
Badania laboratoryjne wykazały w Chicken McNuggets zawartość oleju silikonowego, który stosowany jest do produkcji soczewek kontaktowych i innych urządzeń medycznych. McDonald’s miał również niedawno wycofać około miliona nuggetsów z powodu znalezionych w nich tworzyw sztucznych. Pyszności.


L-Cysteina
Co to jest? L-cysteina jest aminokwasem, który jest syntetyzowany z piór kaczki. Pomaga w pozornym polepszeniu smaku mięsa, chleba i ciastek. Nigdy bym się nie spodziewał, że pióra kaczki mogłyby tak bardzo polepszyć smak Fast-foodu. Fenomenalne!!!!!

THBQ
THBQ lub tert-butylohydrochinon, jest środkiem konserwującym, który znajdziemy w 18 produktach podawanych w  McDonalds. To może być śmiertelne, ale Agencja Żywności i Leków mówi, że w małych dawkach można stosować. Nadal jednak warto trzymać się zasady, że jeśli nie potrafimy wymówić nazwy jakiegoś składnika to zastanówmy się lepiej czy chcemy go jeść.

Glikol propylenowy
Ta substancja chemiczna jest stosowana w prasach hydraulicznych jako płyn roboczy, w urządzeniach chłodniczych jako płyn chłodzący, do produkcji kulek paintball, e-papierosów, a także do produkcji pysznych hamburgerów w najpopularniejszej na świecie sieci restauracji szybkiej obsługi. Smacznego!!!!!


Dimetylopolisiloksan
Teraz spróbuj wypowiedzieć to jeszcze raz, ale dziesięć razy szybciej. Prawie każde smażone jedzenie w McDonalds zawiera ten związek chemiczny używany również do produkcji sprytnej plasteliny, mas uszczelniających, szamponów do włosów, płytek odpornych na ciepło i soczewek kontaktowych. Nie sądzę, że burger pomoże Ci lepiej widzieć, umyć Twoje włosy lub uodpornić się na upały.

Kwas karminowy
Czy jadłeś kiedyś robaki? Nie? Jeśli nie masz nic przeciwko przeżuwaniu sobie chrupiących owadów to dobrze trafiłeś bo kwas karminowy stosowany w mięsie w McDonalds jest syntetyzowany z przemielonego Czerwca Kaktusowego, chrząszcza żyjącego w Meksyku. Pycha!!!


Celuloza
Prawie każdy artykuł spożywczy podawany w Fast foodach zawiera ten związek pochodzący z miazgi drzewnej.


Dwutlenek krzemu
Znany również jako piasek kwarcowy. Póki co nie jest on jeszcze specjalnością McDonalds, ale sieć Wendy’s już go stosuje aby zapobiegać granulowaniu się chilli.


bon appétit !!!

środa, 1 kwietnia 2015

MIASTO ODETCHNIE OD KORKÓW, POWSTANIE STREFA MŁODYCH


Z roku na rok rośnie liczba samochodów przejeżdżających przez centrum Cieszyna, korki i brak miejsc parkingowych to zmora mieszkańców i osób odwiedzających nasze miasto. Nie ma co ukrywać, że w tym temacie Cieszyniacy mają wielkie oczekiwania kierowane do wybranych w zeszłym roku nowych władz samorządowych. Naprzeciw tym oczekiwanim staje nowy projekt odciążenia miasta z ruchu samochodowego i stworzenia strefy pieszo rowerowej gdzie w najbliższych latach ma powstać nowoczesny kompleks edukacyjny dla młodzieży.

Projekt jest odważny jak przyznaje pan burmistrz, dlatego jego realizacji podjąć się będzie można dopiero po zmianach personalnych w Miejskim Zarządzie Dróg gdzie już niebawem funkcję dyrektora po powszechnie nielubianym w mieście Wiesławie Sosinie przejmie znany i ceniony przedsiębiorca budowlany Józef Swakoń, który już dzisiaj przybliży nam szczegóły nowego projektu.


- To będzie największa rewolucja komunikacyjna w Cieszynie od czasu otwarcia wiaduktu w Boguszowicach - dumnie zachwala projekt były cieszyński radny - zakorkowana dziś ulica Wyższa Brama stanie się wraz z Górnym Rynkiem i Placem Wolności strefą zamkniętą dla ruchu samochodowego i zmieni swój charakter na miejski deptak połączony z terenami zielonymi i miejscem spotkań młodzieży.

Te informacje brzmią może sensacyjnie bo nikt nie wyobraża sobie alternatywnego połączenia mostu Wolności na Olzie z ulicą Bielską, ale charakter ukształtowania powierzchni naszego miasta pozwala na wydrążenie krótkiego tunelu, który stworzy zupełnie nowy szlak komunikacyjny.


Zaskoczyliśmy się odważną propozycją, która zapewne będzie bardzo kosztowna i w obecnej sytuacji finansowej miasta trudna do zrealizowania, ale pretendent do stanowiska dyrektora MZD rozwiał nasze wątpliwości informując o wszelkich krokach jakie już dotychczas przedsięwziął.

- Jestem po poważnych rozmowach z Bartoszem Tyrną z firmy Delta Partner i już dzisiaj wiem jakie środki zewnętrzne uda nam się pozyskać. W krajach EU takie tunele to codzienność i istnieje wiele programów pomocowych refundujących nawet do 100% takiej inwestycji. Tunel "Emilia" w Lalikach ma długość 678m i kosztował 147,2mln zł, a jest on częścią drogi ekspresowej z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku. Nasz tunel będzie mniej więcej tej samej długości, ale o połowę węższy co powinno również o połowę zmniejszyć koszt jego budowy. Dodatkowo nie będziemy zlecać budowy prywatnej firmie chcącej własnego zysku, ale całość prac wykona MZD. Dzięki ciepłym i przyjacielskim relacjom z Michałem Paluchem i Mariuszem Andrukiewiczem jestem w stanie pozyskać wolontariuszy z TCW, którzy nieodpłatnie przeprowadzą prace przygotowawcze, a stowarzyszenie "Być Razem" będzie mogło się zająć w tym czasie werbunkiem byłych górników z KWK "Morcinek", którzy w ramach unijnego projektu wykonają specjalistyczne prace związane z drążeniem tunelu.


Roboty chcielibyśmy rozpocząć jeszcze tego roku, a cała inwestycja będzie zakończona najpóźniej w listopadzie 2017 - podkreśla burmistrz - jest nam to potrzebne do kolejnego projektu jaki chcemy wprowadzić w Cieszynie. Będzie to przełomowy moment w życiu miasta, dzięki któremu ściągniemy nad Olzę tysiące młodych ludzi, którzy tchną życie w nasze miasto.


Słowa burmistrza brzmiały jednak dla nas zbyt tajemniczo, w związku z tym musieliśmy zapytać o więcej szczegółów, na szczęście dwa razy prosić nie trzeba było - We współpracy ze starostwem, parafią św. Marii Magdaleny, parafią ewangelicką oraz klasztorem ss Boromeuszek, a także z innymi instytucjami i prywatnymi podmiotami chcielibyśmy połączyć Lote, Liceum Katolickie, Liceum Mikołaja Kopernika i Liceum Antoniego Osuchowskiego i stworzyć Ekumeniczne centrum edukacyjne im. Stanisława Lema, wzbogacone dodatkowo o gimnazja i szkoły podstawowe działające w pobliżu wymienionych wcześniej szkół oraz o nową uczelnię wyższą jaka powstanie w dawnym budynku policji przy pl. Wolności. Będzie to innowacyjny na skalę europejską projekt gdzie dzieci i młodzież z całej Republiki Czeskiej oraz Polski będzie się kształcić w zakresie współpracy administracyjnej oraz biznesowej pomiędzy tymi właśnie krajami. Gdzie jak nie w Cieszynie mógłby powstać taki właśnie inkubator specjalistów od współpracy polsko-czeskiej?


Wszelkie budynki w terenie planowanego projektu mają być odnowione i przystosowane do funkcji stancji dla młodych ludzi, a ulice po przebudowie na deptaki będą żyły 24 godziny na dobę gdzie młodzież całymi dniami i nocami będzie korzystać z dobrodziejstw lokali gastronomicznych, miejsc kultury oraz sklepów zaspokajających wszelkie potrzeby młodych ludzi. Dodatkowo Górny Rynek zmieni nazwę na znaną z dawnych lat "Drewniany Ryniek" i będzie się tam odbywał całoroczny kiermasz rękodzieła i wyrobów artystycznych, który miejmy nadzieję, ściągnie do nas również turystów.

Na koniec zapytaliśmy się jeszcze dlaczego dotychczas praktycznie nic nie było wiadomo o tym projekcie - Zdajemy sobie jako miasto sprawę z nienajlepszej polityki informacyjnej w tej kwesii, ale chcielibyśmy to zmienić, dostaliśmy już ofertę od firmy Big Idea, która zachwalając sobie wcześniejszą współpracę z miastem Cieszyn zaproponowała przeprowadzenie profesjonalnej kampanii polegającej na wydrukowaniu tysiąca ulotek, założeniu funpage na facebooku oraz zorganizowaniu w Gdyni koncertu hiphopowego promującego Cieszyn na trzech banerach o łącznej powierzchni 6m/kw., oferta opiewa na kwotę 150tys. zł i jest podobno porównywalna z wcześniejszymi działąniami promocyjnymi jakie ta firma robiła specjalnie dla naszego miasta, z którym jest związana emocjonalnie. Chciałbym w tym temacie zasięgnąć też rady internautów - szczerze wyznaje burmistrz miasta.

Jak widać pomysł jest ciekawy, liczymy więc też na równie ciekawe jego oceny i sugestie z waszej strony.

ERRATA:

PRIMA APRYLIS
Wczorajszy tekst pod tytułem "MIASTO ODETCHNIE OD KORKÓW, POWSTANIE STREFA MŁODYCH" był oczywiście żartem przygotowanym na pierwszego kwietnia, a plany proponowanych w nim inwestycji zostaną póki co inspiracją dla innych pomysłów. Nie wiem ile osób dało się nabrać, ale bardziej spostrzegawczy czytelnicy zapewne szybko domyślili się, że coś jest nie tak bo w tekście była pewna informacja ewidentnie mijająca się z prawdą. " Zarządzie Dróg gdzie już niebawem funkcję dyrektora po powszechnie nielubianym w mieście Wiesławie Sosinie...". Wszyscy przecież wiemy, że pan Sosin jest jednym z najbardziej lubianych przez mieszkańców urzędników, a to za sprawą jego otwartości do rozmowy i silnej presji wewnętrznej nakazującej mu załatwiać wszelkie sprawy przychylnie dla petenta Emotikon smile

sobota, 14 marca 2015

PIĘĆDZIESIĄT TWARZY STELA

DOBRY WIECZÓR KSIĘSTWO CIESZYŃSKIE

Tu radio BESKIT-43400FM, zapraszamy dzisiaj wszystkich na nocny seans w kinie "Uciecha" w Ustroniu, gdzie zostanie zaprezentowany najnowszy film znanego reżysera, pod tytułem "PIĘĆDZIESIĄT TWARZY STELA"


Prosty chłopak z Koniakowa, Jann Stel, dorabia sobie do studiów na cieszyńskim UŚ-u pracując na pół etatu u Kisiela w sklepie "Wszystko Dla Wsi". Kolejne dni w pracy mijają spokojnie, ale rosnąca w Cieszynie liczba marketów budowlanych budzi coraz większy niepokój, a Jann zaczyna obawiać się o swoją pracę. Wszystko jednak w jego życiu wywraca się do góry nogami kiedy do sklepu przychodzi kobieta zupełnie inna niż przeciętni klienci odwiedzający to miejsce.

Krystyna Szara, kierowniczka działu VIP jednego z cieszyńskich banków mieszczącego się nieopodal w bardzo prestiżowym budynku będącym pozostałością po słynnym hotelu, który przez wiele lat był chlubą miasta. Wysoka, zgrabna, atrakcyjna, zawsze nienagannie ubrana, w pełnym makijażu i z teczką pod ręką. Zazwyczaj widać ją tylko było jak przemykała obok sklepu biegnąc z pracy na darmowy parking koło kauflandu jeśli się spóźniła i nie załapała się na miejsce pod samymi drzwiami banku. Jej luksusowe Audi R8 sprowadzone prawie nowe z Niemiec budziło podziw wszystkich mieszkańców miasta.

Tym razem pani Krystyna weszła do środka ciasnego sklepu z narzędziami i poprosiła o bezbarwny silikon do kafelek, który miała wykorzystać do drobnych poprawek w prowadzonym przez siebie prestiżowym kompleksie urody, wypoczynku i wiecznej młodości. Jann mógł tylko marzyć o tym by kiedyś skorzystać z któregoś z oferowanych tam drogich zabiegów trudno dostępnych dla przeciętnego zjadacza chleba. Dodatkowo słowo "silikon" wypowiedziane przez tak piękną kobietę obudziło w nim wyobraźnię, zaczerwienił się, przygryzł dolną wargę, miał nawet ochotę jakoś rozkręcić rozmowę, ale rano jadł na śniadanie sporą porcję jajecznicy z grzybami i teraz jego wewnętrzna bogini fedrując niczym górnik na Pniówku domagała się szybkiej wizyty w toalecie.

Kiedy wrócił Krystyny już nie było, na ladzie jednak leżały jej dane do faktury i numer telefonu. Młody chłopak szybko wypisał fakturę i skontaktował się z klientką informując, że papier jest do odbioru. Pani z banku wiedziała, że sprzedawca padł ofiarą jej wdzięków, uśmiechnęła się więc szlemowsko i flirtując zapytała czy mógłby przynieść jej tą fakturę wieczorem do Konczakowskich gdzie często spędzała wieczory w towarzystwie swojego kierowcy, po tym jak mąż porzucił ją dla kariery w niskobudżetowym kinie dla dorosłych. Wieczorami wszak lubiła się raczyć dobrym trunkiem więc szofer był jej potrzebny.

Jeszcze tego samego wieczoru Jann spotkał się z Krystyną w umówionym miejscu gdzie jej apodyktyczne zachowanie jeszcze bardziej nakręciło go do wejścia w niebezpieczny flirt jaki miał się między nimi rozpocząć. Nie zdawał sobie jednak sprawy, że chytra kobieta chce go wykorzystać do zniszczenia w internecie reputacji swojego byłego kochanka, który to notabene załatwił jej tą pracę w banku. Kiedy tylko wypijają odpowiedną dawkę cytrynówki lubelskiej zapijanej piwem Krystyna otwarcie proponuje Jannowi romans, ale pod warunkiem podpisania skomplikowanej deklaracji lojalności i dyskrecji, którą Jann niezwłocznie podpisuje nie zdając sobie sprawy z tego, że podsunięty mu dokument to zwyczajny wniosek o kredyt, którego gwarancją ma być 15 hektarów pod Ochodzitą jakie Jann dostał w spadku po dziadkach.

Jak potoczą się dalsze losy bohaterów???

Czy uroda i bogactwo Krystyny przesłonią świat młodemu studentowi???

Czy Jann da się jej wyruchać na grube pieniądze???

Czy w finale filmu zobaczymy Krystynę w ciasno założonych kajdankach???

Czy jako widzowie zrozumiemy, że pozorny wizerunek kobiety sukcesu nie powinien być wyznacznikiem wartości dla szukającego miłości młodzieńca, a swoje uczucia powinien on raczej skierować w stronę godnych zaufania dziewcząt ze swojego studenckiego otoczenia???

Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te i inne pytania to już od dzisiaj w kinie "Uciecha" w Ustroniu możecie wybrać się na premierowy seans tego arcydzieła wyświetlany nie przez przypadek równy miesiąc po walentynkach. Jeśli zaś nie macie do tego odpowiedniego dystansu i ciągle wierzycie, że kolejna holiłudzka szmira przyniesie szczęście w waszym życiu osobistym to polecam wam posłuchać starej, ale wiecznie aktualnej piosenki Kasi Nosowskiej i zespołu "Hey"




poniedziałek, 9 marca 2015

ŚWIATOWY URZĄD SKARBOWY

Świetne rozwiązanie przewidział cieszyński Urząd Skarbowy dla podatników, którzy osiedlili się w naszym powiecie i nie znają jeszcze dobrze języka polskiego. W budynku skarbówki umieszczono nowoczesne urządzenie informacyjne z dotykowym ekranem, które z założenia ma działać w pięciu językach, tak przynajmniej można zrozumieć patrząc na wyświetlające się flagi na stronie głównej. 


Problem jednak w tym, że kiedy wybieramy poszczególne wersje językowe to jedyną rzeczą jaka się nam wyświetla w kolejno wybranych językach jest dzień tygodnia w dacie widniejącej na nagłówku strony, wszystkie pozostałe informacje pozostają nadal po polsku. Jak mawiają moi ulubieni mechanicy samochodowi z ekskluzywnego warsztatu "Cytryn i Gumiak" w Woli Dzbądzkiej: "NO I DO BŻE, JAK HCOM W POLSCE PUACIĆ POD ATKI TO NIEH SIEM POLSKIGO NA UCZOM, A NIE WY MAGAJOM RZEBY IM FRZYSTKO TUMACZYĆ"


Wersja dla rosyjskiego bogacza, który po kilku wizytach w Gołębiewskim postanowił osiedlić się w Wiśle na stałe i tutaj płacić podatki:


Wersja dla Austriaka, który przyjechał do Cieszyna szukać korzeni swojej rodziny i pokochał to miasto tak, że założył tu firmę:


Wersja dla mieszkańca Brna, który robiąc interesy w Polsce uznał, że warto mu założyć w Polsce działalność i umiejscowić ją przy granicy:


Wersja, dla Brytyjczyka, który ożenił się w Londynie z Polką i dał się jej namówić na przyjazd w jej rodzinne strony gdzie na 20 hektarach po jej dziadku postanowili rozpocząć nowe życie: